Nieodparty urok kociąt norweskich leśnych…

Oj, namnożyło się nam tych kocich ras, namnożyło, i teraz ludzie mają tylko kłopot z wyborem. Szybkimi krokami idą święta, moda na prezent w postaci kociaka już na dobre zagościła w polskich domach i tylko pozostaje dylemat: jaką rasę wybrać, aby w jak najlepszy sposób “wpasowywała” się w profil naszej rodziny.

Na całe szczęście w “przepastnym” internecie mamy do dyspozycji setki stron, a nawet dziesiątki tysięcy, opisujących kolejne kocie rasy, i tylko należy skorzystać z tych uczciwie nakreślających cechy charakterologiczne, i te fizyczne także (wszak chodzi o to, iż hodowcy bardzo często nie bywają w tym względzie uczciwi – chwaląc jedynie wszystko to, co swoje). Rada zatem jest tylko jedna, otóż: należy posiłkować się wieloma opiniami, i to niekoniecznie tymi, które wprost pochodzą od hodowców właśnie. Można przecież równie dobrze skorzystać z encyklopedycznych wskazówek, a ostatnio takich encyklopedii o kotach napisano całkiem, całkiem dużo. Zakładając naszą własną hodowlę kotów rasowych (Sopocisko*PL), w której od samego początku prowadzimy trzy popularne w naszym kraju rasy (koty norweskie leśne, koty maine coon oraz koty perskie), kierowaliśmy się nie tylko względami fizycznej budowy kociego ciała (obfitość futra – przede wszystkim), ale także, a może nawet i przede wszystkim: walorami psychicznymi u tychże ras. Chodziła nam zatem głównie o to, aby koteczek zawsze był przyjacielem człowieka, a więc: kochał dzieci i pozostałych domowników (nawet i inne domowe zwierzątka), dom, no i porządek w nim, a jakże. Dlatego teraz wszystkim chętnym polecamy właśnie rasowe kocięta norweskie leśne, które są po prostu, i piękne, i bardzo, ale to bardzo wylewne.

Polecane artykuły:


  1. …Hmmm… też bardzo lubię „norwegi”.

Leave a Reply